Wybory KRS 2026
Niezależny kandydat do
Krajowej Rady Sądownictwa
Niezależny kandydat do Krajowej Rady Sądownictwa.
Zwolennik odbudowy autorytetu sądów, wzmocnienia pozycji władzy sądowniczej i przywrócenia wzajemnego szacunku sędziów. Przeciwnik segregacji, nierównego traktowania i dyskryminacji sędziów. Opowiada się za dialogiem i pojednaniem środowiska sędziowskiego bez względu na datę powołania lub inne przyczyny różnicujące.
Ubiegając się o powołanie w skład Rady nie jest promowany przez żadne stowarzyszenie sędziowskie czy organizację. W pracach Rady zamierza reprezentować wszystkich sędziów, odrywając się od podziałów, uprzedzeń, czy faworyzowania określonych zbiorowości sędziowskich z przyczyn pozamerytorycznych. Dostrzega potrzebę dialogu i poszanowania każdego sędziego, nawet najbardziej skrajnego światopoglądowo.
Rada nie może być monolitem złożonym z ludzi wyznających identyczne poglądy i wywodzących się z tego samego stowarzyszenia lub opcji politycznej. Reputację organu wzmacnia zasiadanie w nim przedstawicieli każdego gremium sędziowskiego. Różnorodność członków Rady ogranicza traktowanie jej jako ciała obcego i wrogiego.
Niedopuszczalna jest jakakolwiek weryfikacja sędziów sądów powszechnych za pomocą ustawy, jak również inne próby reewaluacji lub eliminacji sędziów z zajmowanych stanowisk. Naruszałoby to konstytucyjną zasadę nieusuwalności sędziów i tworzyło niebezpieczny precedens, który zostałby wykorzystany do kolejnych powyborczych czystek w sądownictwie.
Sędziowie powinni dążyć do zażegnania wewnętrznych konfliktów, wypracowania kompromisu i konsolidacji środowiska. Eskalujące spory obniżają autorytet sądownictwa w oczach społeczeństwa i osłabiają pozycję kraju w stosunkach międzynarodowych. Zachodzi potrzeba odbudowy wzajemnego szacunku sędziów, nawet jeśli prezentują odmienne poglądy.
Rolą KRS jest stanie na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów, a więc aktywna obrona sędziego, który doświadcza negatywnych zachowań godzących w prerogatywy jego niezawisłości. Ochrona udzielana przez KRS powinna przysługiwać każdemu sędziemu, bez względu na jego światopogląd czy uprzednie opowiedzenie się po określonej stronie sporu politycznego. Pora skończyć z polaryzacją sędziów, nadawaniem przywilejów jednym i represjonowaniem drugich. Obowiązkiem KRS jest podjęcie zdecydowanych działań w razie pozyskania informacji, że jakikolwiek orzecznik doświadcza nierównego traktowania, nadmiaru obowiązków orzeczniczych, dyskryminacji (chociażby tylko pośredniej), czy wręcz mobbingu.
Niezawisłość sędziowska to nie tylko głoszone medialnie ogólniki. To przede wszystkim codzienne warunki pracy i płacy sędziego, które pozwalają mu godnie sprawować urząd i być wolnym od jakichkolwiek nieuprawnionych nacisków. Niezawisły orzecznik, to sędzia dobrze zarabiający, wypoczęty, z zapewnionymi warunkami do nieskrępowanego doszkalania zawodowego oraz zapoznawania się z aktualnym piśmiennictwem i judykaturą. Na zakres niezawisłości wpływa obciążenie sprawami, bowiem wypaczeniem sprawowania władzy sądowniczej jest wymuszanie na sędziach pracy ponad miarę, bez zapewnienia możliwości należytej refleksji nad sprawą, za którą stoi człowiek oczekujący sprawiedliwości.
Główną ścieżką dojścia do pierwszego stanowiska sędziowskiego powinna być aplikacja sędziowska. Dopuszczalne mogą być alternatywne drogi przejścia z innych zawodów, jednakże powinny one pełnić pomocniczą rolę. Asesura lub inne modele pełnienia obowiązków sędziego na próbę są pożądane, bo stanowią ostateczną weryfikację predyspozycji przed przyznaniem pełnej nieusuwalności. Asystenci sędziów powinni mieć możliwość objęcia urzędu sędziego, bowiem specyfika ich pracy jest w bliższym stopniu powiązana z orzekaniem aniżeli w przypadku innych zawodów prawniczych. Możliwość ubiegania się asystenta o istotny awans zawodowy sprzyjać będzie jakości i sumienności wykonywanych obowiązków.
W dyskusji publicznej zatraceniu uległo wartościowanie sędziego przez pryzmat jego nieskazitelnego charakteru, a podział na złych lub dobrych sędziów odbywa się wyłącznie w oparciu o datę powołania. Pomijane są najważniejsze cechy sędziego, takie jak m.in. samodzielność myślenia, empatyczne i kulturalne odnoszenie się do stron, głęboka potrzeba wydania słusznego wyroku, odwaga orzecznicza sprowadzająca się do sprawiedliwego sądzenia nawet z narażeniem się na krytykę medialną.
Analiza zachowania niektórych osób żądnych zemsty na tzw. "neo-sędziach" rodzi uzasadnione podejrzenia o prawdziwe powody domagania się ich usunięcia. Czy aby na pewno chodzi o praworządność, czy może jednak o obsadzenie zajmowanych przez nich stanowisk "swoimi ludźmi", a więc realizację partykularnych interesów personalnych? Tak mało mówi się o stworzeniu mechanizmów pozwalających na wyłanianie w konkursach najlepszych kandydatów, a tak wiele o rozliczeniach.
Walka wrogo nastawionych do siebie sędziów i polityków zdaje się pomijać postępujący kryzys kadrowy i będącą tego wynikiem zapaść wymiaru sprawiedliwości. Ciągle ulega wydłużeniu czas trwania postępowań, a pomimo tego nie są ogłaszane nowe konkursy sędziowskie. Strony czekające na sprawiedliwość nie mają pewności, czy zapadły wyrok będzie ostateczny, czy może zostanie w przyszłości uchylony wyłącznie z przyczyn personalnych dotyczących wydającego go sędziego.
Neguję ocenę dokonań sędziego przez pryzmat szybkości i ilości załatwionych spraw. Nadmierne skupianie się na kryterium ilościowym wypacza istotę sprawowania wymiaru sprawiedliwości, tworząc motywację do orzekania powierzchownego, bez wgłębienia się w skomplikowane wątki sprawy. Statystyka rodzi pokusę, by orzekać szybko, a nadmierny nacisk na krótki czas trwania procesu, wiąże się częstokroć z rezygnacją z opinii biegłych (zwłaszcza, że najlepsi specjaliści mają zwykle dłuższy czas oczekiwania na sporządzenie ekspertyzy) lub pomijaniem zeznań świadków mogących nieoczekiwanie zmienić bieg sprawy. Ustalenie prawdy materialnej i wydanie słusznego orzeczenia są wartościami ważniejszymi niż sama w sobie szybkość.
Działalność polityczna, przynależność do nieformalnych układów lub zrzeszenie w określonej organizacji nie mogą stanowić podstawy awansu na pierwsze lub kolejne stanowisko sędziowskie. Sędziami powinny zostawać najlepsze jednostki, przy czym o jakości świadczy wiedza, wrażliwość na drugiego człowieka oraz kompetencje interpersonalne. Sama w sobie stabilność orzecznictwa, czyli aprobata orzeczeń sędziego przez instancję odwoławczą, nie może być wiodącym czynnikiem, bowiem dopasowywanie się pod sąd rozpoznający środki odwoławcze ogranicza samodzielność sędziego i obowiązek wydawania wyroków zgodnych z prawem i sumieniem, a to nie może być niczym skrępowane. Podstawą awansu nie może być wyłącznie staż pracy.
Jako członek Rady zobowiązuję się podjąć starania zmierzające do polepszenia warunków wpływających na jakość pracy sędziego. Konieczne wydaje się wprowadzenie pensum, a więc górnego limitu przydzielanych spraw. Sędziowie nie mogą orzekać na akord. Dyżury weekendowe powinny być dodatkowo płatne. W przypadku nieobecności innego orzecznika, sędziom powinno przysługiwać dodatkowe wynagrodzenie rekompensujące zwiększony zakres obowiązków. Należy wrócić do dyskusji o tworzeniu kancelarii sędziego składającej się ze stałego protokolanta, urzędnika i asystenta, przy czym to sędzia powinien decydować o doborze osób z którymi chce współpracować. Należy przywrócić tzw. awanse poziome sędziów.
Urodziłem się 16 listopada 1988 r. Jestem absolwentem aplikacji sędziowskiej w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. Egzamin sędziowski złożyłem z wynikiem celującym.
Orzekam od 2017 r. w Wydziale Karnym, Sekcji Wykonywania Orzeczeń, a od niedawna także w Wydziale Pracy Sądu Rejonowego w Jarosławiu.
Zostałem doceniony zajmując 2 miejsce w rankingu 25 najbardziej wpływowych prawników 2023 r. organizowanym przez Dziennik Gazeta Prawna.
Ubiegając się o członkostwo w Krajowej Radzie Sądownictwa nie jestem promowany przez żadne stowarzyszenie sędziowskie ani przez jakąkolwiek organizację.
Zapoznaj się z dalszą częścią strony
Kompleksowe źródło wiedzy o wyborach do KRS
Klasyczna wersja strony kandydata
damian.jan.bar@gmail.com