Damian
Bar

Sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu

Niezależny kandydat do Krajowej Rady Sądownictwa.
Zwolennik odbudowy autorytetu sądów, wzmocnienia pozycji władzy sądowniczej i przywrócenia wzajemnego szacunku sędziów. Przeciwnik segregacji, nierównego traktowania i dyskryminacji sędziów. Opowiada się za dialogiem i pojednaniem środowiska sędziowskiego bez względu na datę powołania lub inne przyczyny różnicujące.

Instagram: bar.damian.krs

"Concordia parvae res crescunt, discordia vel maximae dilabantur" (łac.) - "Za sprawą zgody małe rzeczy rosną, za sprawą niezgody największe upadają".

Powyższe stwierdzenie, pochodzące z czasów antycznych, wydaje się zyskiwać na znaczeniu w aktualnych relacjach panujących wewnątrz środowiska sędziowskiego, niejednokrotnie pałającego chęcią zemsty na przeciwnikach. Podziały wśród sędziów osiągnęły zatrważającą skalę. Nie jest przesadne stwierdzenie, że wymiar sprawiedliwości chylił się będzie ku upadkowi, jeśli nie zostanie zatrzymana dalsza eskalacja konfliktu. Celowe jest podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do konsolidacji zwaśnionych grup sędziów, zażegnania zabarwionych ideologicznie sporów i skupienie się na konstruktywnej współpracy dla dobra podsądnych.

Krajowa Rada Sądownictwa nie może być monolitem w zakresie prezentowanych poglądów. Niewskazane jest również zasiadanie w niej sędziów przejawiających radykalne stanowisko. Skrajne postawy rzadko pozwalają na podjęcie decyzji wyważonej, konstruktywnej i wywołującej długoterminowo pozytywne skutki. Praca w Radzie powinna być każdorazowo oparta na dogłębnej analizie konkretnego przypadku, zaś niedopuszczalne jest bezrefleksyjne powielanie paradygmatów głoszonych przez określoną grupę interesów lub postępowanie według narzuconego schematu. W środowisku sędziowskim występuje różnica zdań odnoszących się do funkcjonowania sądownictwa jako całości, co powinno znaleźć odzwierciedlenie w ukształtowaniu pluralistycznego składu Rady. Pożądane przy tym jest, by znaleźli się tam kreatywnie myślący sędziowie, wywodzący się z różnych kręgów, w różnym wieku, a przede wszystkim otwarci na dialog, argumenty strony przeciwnej i zdolni do wypracowania racjonalnego kompromisu. Potrzebni przy tym są sędziowie kreatywni i gotowi na zachodzący postęp technologiczny. Zapewnienie różnorodności ideologicznej w Radzie, przyczyni się do umacniania jej autorytetu, gdyż większym szacunkiem cieszą się organy w skład których wchodzą przedstawiciele wielu zbiorowości.

Drodzy sędziowie!

Stoimy w obliczu bezprecedensowej w historii Polski zapaści wymiaru sprawiedliwości, godzącej w prawo jednostek do uzyskania prawidłowego orzeczenia w rozsądnym czasie. Zaistniały kryzys, potęgowany jest zapowiedziami kolejnych destrukcyjnych działań, które pod pozorem rzekomej sanacji sądownictwa, będą pogłębiać jego dysfunkcje. Autorytet sądów powszechnych, Sądu Najwyższego, czy Trybunału Konstytucyjnego został zachwiany nie tylko przez czynniki zewnętrzne, ale także na skutek wewnętrznych waśni środowiska sędziowskiego, które zamiast dążyć do konsolidacji i wykonywania przyznanej władzy na możliwie najwyższym poziomie etycznym, skupia się na walkach kadrowych. Wiedza sędziego, jego wrażliwość na ludzkie sprawy i umiejętność wydania uczciwego wyroku, stają się czynnikami drugorzędnymi, a o wartości sędziego ma decydować opowiedzenie się po określonej stronie sporu politycznego lub chwila objęcia urzędu, zwykle zresztą mająca losowy charakter, wynikły z daty zakończenia aplikacji lub momentu osiągniecia dojrzałości orzeczniczej uzasadniającej awans do sądu wyższego rzędu.

Zapewnienie obywatelom skutecznej ochrony prawnej, tuż obok wydolnej ochrony zdrowia, jawi się jako fundamentalne zadanie Państwa Polskiego, a niedostatki w tym zakresie uzasadniają niezadowolenie społeczeństwa i osłabiają pozycję kraju na arenie międzynarodowej. Kwestia ta nabiera szczególnego znaczenia w niestabilnej sytuacji geopolitycznej. Chcąc przyczynić się do odbudowy prestiżu zawodu sędziego, dostrzegając potrzebę zapewnienia różnorodności poglądów w Radzie, w tym wyłonienia reprezentantów coraz liczniejszej grupy orzeczników - absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, podjąłem się trudu kandydowania.

W służbie członka Krajowej Rady Sądownictwa kierował się będę potrzebą odbudowy zaufania społeczeństwa do przedstawicieli władzy sądowniczej oraz dążył do przywrócenia właściwego definiowania niezawisłości sędziowskiej, zapewniającej sędziemu wolność od wszelkiego nieuprawnionego nacisku. Sprzeciwiał się będę jakiejkolwiek segregacji sędziów, a jedynym kryterium różnicującym będą kompetencje merytoryczne rozumiane jako zdolność podjęcia wyważonej decyzji procesowej, w atmosferze szacunku i empatii wobec człowieka udającego się do sądu po sprawiedliwe i słuszne orzeczenie. Niezawisłość sędziowską postrzegam w kontekście zapewnienia każdemu orzecznikowi właściwych warunków sprawowania urzędu, wolnych od wszelkich przejawów nierównego traktowania, dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny, czy nawet mobbingu. Niezawisłość sędziowska urzeczywistnia się w codziennej pracy sędziego, poprzez zapewnienie właściwej obsługi urzędniczej i asystenckiej oraz równym obciążeniem obowiązkami. Każdy sędzia doświadczający nieuprawnionych zachowań ze strony innych funkcjonariuszy powinien otrzymywać efektywną obronę realizowaną przez Krajową Radę Sądownictwa. Jestem zwolennikiem losowego przydziału spraw, który mimo pewnych niedoskonałości, ogranicza możliwości nadużyć i manipulacji ilością lub ciężarem gatunkowym przydzielanych spraw. Opowiadam się za płatnymi dyżurami pełnionymi przez sędziów w weekendy, jak również za potrzebą ustawowego zwiększania sędziemu wynagrodzenia w przypadku otrzymania zwiększonej ilości obowiązków ze względu na nieobecność innego orzecznika. Celowe jest wprowadzenie pensum, a więc maksymalnego limitu spraw przypadających do rozpoznania przez danego sędziego.

Krajowa Rada Sądownictwa nie jest władzą ustawodawczą, ale w ramach przysługujących uprawnień może wykazywać się inicjatywą, składając do właściwych organów odpowiednie postulaty, projekty aktów prawnych oraz kwestionując zgodność obowiązujących regulacji z ustawą zasadniczą w drodze wnoszonych skarg konstytucyjnych.

Rola Krajowej Rady Sądownictwa

W dyskusji publicznej na temat Rady pomijana jest kwestia pozycji ustrojowej sędziego, przy czym nie chodzi tu o systemowe różnicowanie sędziów według kryterium daty powołania, lecz o ujęcie indywidualne, bezpośrednio dotykające konkretnego sędziego. Rolą Krajowej Rady Sądownictwa jest nieustanne dążenie do podnoszenia prestiżu zawodu sędziego oraz przede wszystkim wzmacnianie mechanizmów gwarancyjnych, pozwalających na odwagę orzeczniczą. Każda osoba wykonująca władzę sądowniczą musi mieć stworzone możliwie najlepsze warunki socjalne i organizacyjne, zapewniające wolność od wpływów zewnętrznych. Dotyczy to niezależności od mediów, polityki, lokalnych struktur, ale także środowiska koleżeńskiego, w tym przełożonych administracyjnych. Niedopuszczalnym jest przyzwalanie na jakiekolwiek zmiany legislacyjne lub faktyczne, które realnie lub nawet potencjalnie mogłyby osłabić pozycję sędziego i ograniczać go w wydawaniu wyroków zgodnych z prawem i jego sumieniem. Sędzia nie może bać się wydania kontrowersyjnego orzeczenia, jeżeli w jego sumieniu jawi się ono jako uzasadnione. Musi być wolny od wszelkiego nacisku i obaw, że w związku ze służbą spotkają go represje.

Problematyka doboru prawników do pełnienia służby sędziowskiej w sądach różnego rzędu stanowi jedno z głównych wyzwań stojących przed instytucjami  sądowymi. Oczywistym jest, że dostęp do pierwszego stanowiska sędziowskiego oraz awans zawodowy nie mogą opierać się na posiadaniu koneksji towarzyskich, pozamerytorycznych zasług lub uzyskania odpowiednio długiego stażu zawodowego (jeśli nie łączy się to z rzeczywistym podniesieniem kompetencji służbowych). Fundamentalnymi kryteriami decydującymi o jakości pracy sędziego powinny być wiedza, wrażliwość na drugiego człowieka oraz kompetencje interpersonalne. Składową wiedzy posiadanej przez sędziego są mocne podstawy teoretyczne, cechujące się znajomością przepisów, aktualnych poglądów doktryny i judykatury oraz podstawy praktyczne, wyrażające się w pozyskaniu odpowiedniej metodyki pracy. Znajomość cudzych poglądów, nawet jeśli są one dominujące, nie musi oznaczać automatyzmu w ich stosowaniu, bowiem sędzia powinien odpowiednio operować przepisami prawa i ich wykładnią, by wydać sprawiedliwe orzeczenie, które będzie nie tylko poprawne w wymiarze technicznym, lecz przede wszystkim urzeczywistniać będzie zasady słuszności i przyzwoitości.

damian bar

Sprzeciwiam się traktowaniu prac w Radzie jako forum do rozliczeń rzekomo niewłaściwych działań poprzedników. Każdy sędzia uzyskując nominację z rąk Prezydenta RP otrzymuje legitymację do sprawowania wymiaru sprawiedliwości, która nie może być podważana w późniejszym czasie. Uważam, że przyzwolenie na kwestionowanie statusu jakiejkolwiek grupy sędziów sądów powszechnych, tworzy niedopuszczalny w demokratycznym państwie prawa precedens, który osłabia pozycję ustrojową władzy sądowniczej, czyniąc ją zależną od rządzącej w danym czasie większości politycznej. Zwolennicy głoszący obecnie postulaty reewaluacji lub nawet eliminacji blisko 1/3 części stanu sędziowskiego w Polsce, zdają się nie zauważać, że działaniami tymi podważają także trwałość własnego stosunku służbowego, czyniąc z konstytucyjnej zasady nieusuwalności sędziów jedynie iluzoryczną deklarację. O ile głoszenie populistycznych haseł, wzmacniających polaryzację środowiska sędziowskiego, może być korzystne z punktu widzenia partykularnych interesów politycznych, o tyle stanowi ogromne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania państwa polskiego, którego istotną częścią jest sądownictwo. Tym samym rolę członka Rady postrzegam jako stanie na straży niezawisłości każdego sędziego (bez względu na wyznawane poglądy i datę uzyskania nominacji) oraz pełnej niezależności sądów od struktur politycznych, regionalnych układów czy wpływów biznesowych. Decydującym kryterium awansowym powinna być wiedza sędziego, jego wrażliwość na ludzkie sprawy i umiejętności interpersonalne. W pracach Rady nie powinno być miejsca na promowanie lub faworyzowanie określonej grupy sędziów jedynie z racji przynależności do określonego stowarzyszenia sędziowskiego.

Wzmocnienie atrybutów niezawisłości sędziowskiej

Atmosfera panująca obecnie wokół sądów i trybunałów w Polsce w kardynalny sposób osłabiła pozycję i autorytet każdego sędziego. Wielu sędziów zdaje się zapominać, że w państwach demokratycznych sprawowanie władzy politycznej cechuje się kadencyjnością i wsteczne spojrzenie na wyniki wyborów dowodzi cyklicznej rotacji na szczeblach władzy. Sędziowie - beneficjenci czerpiący swoje umocowanie ze współpracy z władzą wykonawczą - podejmują (pod pozornie słuszną ideą) działania destrukcyjne, które w długoterminowej perspektywie naruszają słuszne interesy każdej osoby sprawującej urząd sędziego. Naiwnością byłoby oczekiwanie, że przeprowadzenie konwalidacji statusu ponad 3200 sędziów miałoby charakter "jednorazowego uzdrowienia" i nie stanowiło asumptu do podobnych lub nawet dalej idących działań w przyszłości, każdorazowo po zmianie ośrodka władzy. Doświadczenia historyczne dowodzą, że nawet incydentalne przekroczenie standardów etyczno-prawnych, staje się swoistą zachętą do zbliżonych rodzajowo działań przez następców piastujących funkcje władcze, przy czym każda kolejna ingerencja jest poważniejsza w skutkach.

Osoby chcące uzyskać apanaże i intratne stanowiska poprzez godzenie w normy gwarancyjne służby sędziowskiej powinny uświadomić sobie, że postulowane zakwestionowanie statusu wobec 1/3 części stanu sędziowskiego stanie się faktyczną zachętą dla kolejnych rządów do przeprowadzenia zmian personalnych. Postępująca polaryzacja i radykalizacja, zarówno wśród sędziów jak i obywateli, mogą doprowadzić do niemożliwej do zaakceptowania w cywilizowanym świecie sytuacji, że każde kolejne wybory parlamentarne będą determinowały czystki wśród sędziów i to nie tylko na stanowiskach funkcyjnych, lecz być może nawet dojdzie do arbitralnego usuwania niewygodnych sędziów przez polityków. Choć taki scenariusz jawi się jako trudny do wyobrażenia, to przypomnienia wymaga, że jeszcze niedawno równie surrealistyczna była wizja nieuznawania sądu konstytucyjnego, części Sądu Najwyższego, czy wyroków 1/3 części polskich sędziów. Przeciwstawienie się jakimkolwiek działaniom podważającym gwarancyjne elementy związane ze sprawowaniem urzędu sędziego traktuję jako największe wyzwanie stojące przed mającą zostać wybraną Krajową Radą Sądownictwa.

damian bar .pl

Pełna wersja strony kandydata do KRS.

kandydaci krs .pl

Poradnik sędziego o wyłanianiu członków KRS.

Damian Bar - o mnie

Kontynuuj zapoznawanie się z moją kandydaturą.

Przejdź